Piątek, 03 Kwiecień 2009 15:32
Zmieniony: Niedziela, 14 Luty 2010 18:22
Wpisany przez Administrator

Wypowiedź z maja 1972 roku ojca Ernetti, do gazety "La Domenica das Corriere", wywołała falę zainteresowania niezwykłą teorią duchownego z Watykanu. - Wpadłem na pomysł, oparty na
założeniu przyjmowanym przez wszystkich naukowców, że fale dźwięku, raz wyemitowane, nie giną, tylko zostają w otoczeniu. Można je więc zrekonstruować, podobnie jak energię, która nie ginie. Weźmy dźwięk: każda fala dźwięku to energia, pochodzi z określonego źródła [...], dzieli się na coraz mniejsze jednostki, jednak nie ulega zniszczeniu, tylko podlega tym samym procesom, które znamy z teorii względności. materia rozkłada się nie tylko na atomy, ale i na mniejsze cząsteczki
[ojciec Ernetti, miał tu zapewne na myśli cząstki budowy atomu - na przykład elektrony], i może zostać zrekonstruowana przy użyciu odpowiednich procedur. To możliwe, bo mamy do czynienia z energią.
- Tak, do tego potrzebna jest odpowiednia aparatura, ale to już inna sprawa. Trzeba tylko zapamiętać zasadę: energia nie ginie, tylko się zmienia. Benedyktyn, ojciec Alfredo Pellegrino Ernetti miał w życiu dwie największe pasje - teologię i historię muzyki starożytnej Persów, Sumerów, Asyryjczyków i Egipcjan. Jednak mało było wiadomo na temat takiej muzyki gdyż dopiero w 1200 roku wymyślono zapis nutowy.
Ojciec Ernetti pragnął dowiedzieć się czegoś więcej na ten temat i postanowił stworzyć niezwykłe urządzenie do odtwarzania dźwięku i obrazu z przeszłości - Chronowizor.
Ale po kolei. Ernetti bardzo obawiał się że jego wynalazek w niepowołanych rękach wyrządziłby wiele złego. Dlatego milczał długie czternaście lat. Dopiero na kongresie w 1986 roku w Riva del Garda, wytłumaczył jak działa jego wynalazek. Wypowiedź wprawiła wszystkich w osłupienie. Podał nawet dziennikarzom plan konstrukcji chronowizora, ale nie wiele z tego rozumiano. Tłumaczył że jego urządzenie potrafi wychwytywać fale dźwięku i światła z przeszłości! Uważał że wszystko co dzieje się w całym wszechświecie zostawia ślad energetyczny, w postaci dźwięku i wizji. Jest ona niezniszczalna, zmienia się ciągle, ale trwa w otaczającej nas przestrzeni. Dlatego można ją odtworzyć. I tak właśnie działa chronowizor.
Urządzenie składa się z połączonych ze sobą anten różnych stopów metali, które miały za zadanie wyłapywać wszystkie fale elektro magnetyczne i nie tylko. Chronowizor posiadał też jednostkę rekonstruującą, która odczytywała zdarzenia z przeszłości, oraz transformator dźwięku i wizji, dzięki któremu można było oglądać przeszłość jak w telewizorze. Chronowizor spełnił największe marzenie Ernettiego. Mógł nie tylko słyszeć, ale i widzieć wiekowe opery, których nikt nie potrafił zapisać ani nagrać. "Theystes", to tytuł opery z przed 169 roku p.n.e., napisanej przez Kwintusa Enniusa Calabera. Sztuka odegrana została na targu, pod gołym niebem, niedaleko Kapitolu. Ernetti oglądając całe przedstawienie, notował nuty i słowa, które potem przetłumaczył. Tak zrekonstruował całą operę, której do tej pory znane były tylko 25 wersów. Ernetti, jak potem mówił widział całą sztukę w pierwotnym wykonaniu i brzmieniu.
Ernetti zmarł w 1994 roku. Przed śmiercią zabezpieczył całą aparaturę, która teraz znajduje się najprawdopodobniej w magazynach Watykanu. Tylko Ernetti znał dokładnie instrukcje i działanie urządzenia. Jednak w obawie przed złem jakie mogło spowodować urządzenie (historia zna już dużo takich przypadków) postanowił zabrać tajemnicę ze sobą do grobu. Cała ta opowieść może wydawać się wręcz nieprawdopodobna i niemożliwa. Jednak najbardziej niesłychane jest to że wynalazek jest prawdziwy, a opowieść jak najbardziej autentyczna. Bo trudno podejrzewać że ksiądz, mający oficjalne pozwolenie Watykanu na prowadzenie badań nad muzyką dawną, świadomie okłamał cały świat.
Źródło: Top.Strefa.pl Autor: Thorez
Komentarze
Dodano
Mar 16, 2010Autor
Henrykdzisiejszy Kosciol Rzymsko Katolicki,w odroznieniu
od Kosciolow Wschodnich w KK ciagle cos nowego,nowy blogoslawiony,n owy swiety,nowy dogmat lub/i
tajemna wiedza.To juz nierajcuje wiernych,niete czasy,rozumiem ze chwile konania sa bolesne,chwile konania dawnych religi.