Najwyższe odznaczenie USA - Medal of Honor
Kategoria: Ciekawostki Opublikowano Super User Odsłony: 197

Najwyższe odznaczenie wojskowe jakie przyznawane jest w Stanach Zjednoczonych podlega tak rygorystycznym ograniczeniom, że tylko nieliczni zasługują na to by takiego zaszczytu dostąpić. Większość z tych, którym udaje się tego dokonać zaszczytu dostępuje dopiero po śmierci. Mowa o Medalu Honoru. To dlatego ludzie, którzy za życia zostali odznaczeni traktowani są z niezwykłym szacunkiem. Zasadą jest, że członkowie wszystkich amerykańskich służb mundurowych okazują ten szacunek salutując jako pierwsi. Ten przywilej odznaczonego Medalem Honoru ma zastosowanie nawet gdy druga strona jest wyższa stopniem. Pomimo iż istnieje kilka wersji odznaczenia odpowiednio dla każdego z rodzajów amerykańskich sił zbrojnych: Sił Powietrznych, Marynarki Wojennej i Wojsk Lądowych poznać je można po pięcioramiennej gwieździe i niebieskiej tasiemce.
Pierwszy raz Medal of Honor przyznano za zasługi podczas wojny secesyjnej. W ten sposób uhonorowano 6 żołnierzy Unii którzy wsławili się na polu walki. Za odwagę podczas walk Drugiej Wojny Światowej uhonorowano 464 żołnierzy amerykańskich. Do dziś mamy około 3500 odznaczonych. Jako, że medal wielokrotnie przyznawany był za poświęcenie swojego życia w obronie życia innych żołnierzy najczęściej przyznawano go pośmiertnie. Obecnie medal w imieniu Kongresu wręcza Prezydent Stanów Zjednoczonych.
Przyznanie tak wysokiego odznaczenia wiąże się nie tylko z faktycznym potwierdzeniem zasług uhonorowanego, ale i z korzyściami w realnej postaci. Jest to spory dodatek do emerytury. Oprócz tego uhonorowani są gośćmi honorowymi na wielu uroczystościach państwowych w tym na inauguracji kolejnych prezydentów USA. Uhonorowanie stanowi pewnego rodzaju zachętę do kontynuowania wojskowych tradycji rodzinnych, gdyż potomkowie odznaczonych napotykają na sporo ułatwień podczas starań o przyjęcie do akademii wojskowych.
Spośród historii ludzi uhonorowanych medalem większość nadaje się na kanwę filmów wojennych i zapewne stanowiłoby trzymającą w napięciu i wzruszającą patriotyzmem fabułę. Najlepszym tego przykładem może być postać Henr'ego Erwina. Ten młody żołnierz sił lotniczych wsławił się podczas amerykańsko – japońskich walk Drugiej Wojny światowej. Jako dwudziestoczteroletni sierżant uczestniczył w akcji zrzutu bomby dymnej na japońskie zakłady chemiczne. Bomba miała służyć jako znak dla zbliżających się amerykańskich bombowców, niestety została błędnie skonstruowana przez co uległa zapłonowi już po zaciągnięciu zawleczki nie dając żołnierzowi szans na prawidłowy zrzut. Poparzony sierżant nadludzkim wysiłkiem przeniósł płonącą fosforową bombę do luku ratując tym samym całą załogę samolotu. Przejęci tym dokonaniem współtowarzysze napisali wniosek o przyznanie odznaczenia dla umierającego kolegi. Ten rozpatrzony został nadzwyczaj szybko by zdążyć wręczyć odznaczenie przed śmiercią. Cudem Henry „Red” Erwin przeżył.
Opracowanie: http://www.eksplorer.eu



